Dla większości ekip w moim rejonie to ten cep nie jest taki prosty-nigdy nie słyszeli o perlicie i boją się tego jak ognia. Miałem mieć wewnątrz tynki ciepłochronne i jedna ekipa której wydawało się że się zna tak to spierd…… że musiałem zrobić tynki cem-wap – dobrze że zabrali się akurat za garderobę. Mam dom z Porothermu 44 Profi i chcę dać te tynki na zewnątrz dlatego szukam, bo termin przydatności tych zapraw kończy się we grudniu.” Ja zwykle robię sobie co mi potrzeba sam. „Tymi ręcami”.- papa wywinięta na ściany ?, jaka będzie dobra?
– suchy perlit ( bez gipsu?), jaka frakcja i jaka grubość warstwy?, czy inna termoizolacja?
– co pod legary i czy je zabezpieczyć jakimś drewnochronem?, czy legary mocować do podłoża (jak?) i dać między pape? ( będą napewno kliny /nierówne legary/
– na legary deski, jeżeli będą kiepskie to na nie parkiet. Jak mocować deski a jak do nich parkiet?Ludziska mają fanaberie, bo im się XXI wiek zrobił i luksusów się zachciewa!!!
Chcieli by, aby nie nosiła i nie generowała dźwięków, jak co spadnie albo po nocy jaki człek głodny pęta się w kierunku lodówki…
Chcieli by dodatkowo, aby ziąb od niej za gołe platfusy nie łapał (w tą noc czarną w drodze do lodówy).
Chcieli by, żeby była ładna, oko cieszyła…
Chcieli by, żeby pod nią nie buszowało żadne życie sublokatorskie a nie planowane, nie zapraszane, gryzoniowe a wonne…
Chcieli by, żeby nie mnożyła kosztów koniecznych dla utrzymania domu – czyli była możliwie termoizolacyjna.

Technologii wykonania takiej podłogi, jak pisałem, jest wiele, choć nie wszystkie idealnie wszystkie wymagania spełniają…
Tu rozważamy, moim zdaniem, bardzo skuteczne i dość tanie rozwiązanie tego problemu.
W TWOIM PRZYPADKU należałoby zmienić kompletnie technologię wykonania podłogi!
MIAŁAŚ wentylowaną (w domu z wentylacją naturalną – piece w pomieszczeniach lub grawitacyjną – kaloryfery), co BYŁO częścią systemu wentylacji domu!
Bardzo dobrą, sprawdzoną metodą!
TERAZ TO PSUJESZ!!!
TĘ funkcję (poprawnej wentylacji WNĘTRZ) MUSISZ odtworzyć!
No, jeżeli chcesz zrobić systemowe zmiany w tej podłodze dla znacznej poprawy jej innych parametrów!

Wywal te legary w diabły!
Zostanie dziura a dookoła ściany.
OBEJRZYJ JE UWAŻNIE.
Powinny mieć izolację poziomą murów w postaci warstwy smoły lub papy smołowej w ścianach, nieco ponad ziemią (a pod podłogą dotychczasową).
Jak tego nie ma – trzeba zrobić coś, co ją odtworzy.
Injekcje, podcinanie i blacha, albo olać i powiedzieć – będzie co ma być! Najwyżej za 5 lat wpuścimy spychacz…
Chociaż stoją po 100 lat domy, co tego nie mają…. Tyle, że zwykle ich ściany są zimne! W kącie przy podłodze lubi się grzybek pojawiać i wygląda takie czarne zza mebli…
Pozornie – technologie kosmiczne, ale robota raczej siłowa i upierdliwa a nie kosmiczna…
(ale to osobna bajka i o innej księżniczce)
To co jest pod poziomem planowanej podłogi wyrównujesz grabiami (zwykle piaskowata pospółka) i sprowadzasz do właściwego poziomu. Czasem trzeba dorzucić jakiego piachu a czasem wybrać.
Metodą „siania ręcznego” dość solidnie posypujesz tak wyrównaną podłogę cementem. Można wapnem a potem cementem. (wapno zabije zapachy jak są).
Znowu grabie do łapy i zagrabiasz czyszczenie kanalizacji tłuszczowej po wierzchu mieszając z tym piaskiem/pospółką.
Wąż ogrodowy z sitkiem na końcu i solidnie zraszasz tę szaroburą masę, co po grabieniu powstała.
CZEKASZ z 3 dni.
Powstanie tam twarda warstwa, po której da się chodzić (byle nie w szpilkach!!!).
CZEKASZ aż wyschnie.
Masz chudziaka.
Smołujesz go przy ścianach „z wiadra” jakim bituminem (no, smołą do dachów) i rozkładasz najprostszą papę, jaką uda się kupić. Papa na zakład sklejana tym czarnym z wiadra.
Masz wannę wodochronną.

WRACASZ do początku wątku i czytasz receptę na sasypkę perlitową.
Jak ma być gruba (ze 20cm) to sypiesz perlit prosto z wora do około 3/4 planowanej grubości.
1/4 ponad tym wysypanym dajesz z gipsem i rosisz wodą, żeby powstała twarda „skóra” na której zrobisz resztę prac.
UWAGA!!!
W tej 1/4 MOŻNA (ale nie jest to konieczne a tylko wygodne) zatopić „na równo” jakie listwy drewniane, do których umocujesz (gwoździe, wkręty) pokrycie.
Jak panele – to listwy są zbędne.

Jak dechy, co je zerwałaś są zdrowe, to….
Obcęgi w dłoń i WYJĄĆ WSZYSTKIE GWOŹDZIE!!!
Dechy takie to „calówki”. Grube, solidne, nośne i solidnie podeschnięte przez te dziesięciolecia.
MOŻNA (jak tak planuję u siebie) wpuścić je w wyrówniarkę (popularnie – heblarka) a potem w grubościówkę (inna heblarka) i dostaniesz pokrycie podłogowe, że świat nie widział!!!
NIE BĘDZIE już grube, nośne ALE NIE MUSI, jak będzie podparte na każdym cm2.
MOŻNA zejść do około 15mm grubości (tyle ślicznego w tych wydeptanych i ohydnych jest na pewno!)
Każdy stolarz może (bo ma czym – frez) skubnąć brzeg takiej dechy, aby była na pióro-wpust, felc, zakład – co poprawia wygląd pokrycia.
Układasz te deseczki na podłodze i mocujesz (lub nie, bo podłoga pływająca) do tych listew w perlicie.
Masz podłogę litą, hydro i termoizolowaną, suchą, BARDZO dźwiękochłonną i śliczną – ciepłą, drewnianą, tyle, że SUROWĄ!
Tu – decyzja!
Zostawić jak jest i szorować szarym mydłem co sezon…
Olejować….(ponawiasz co jakiś czas, ale efekt śliczny)
Woskować (polecam woski pszczele na rozpuszczalniku) – dostaniesz atmosferę i „nutę” zapachową „domu babci, pamiętaną z dzieciństwa”.
Malować jakim lakierem czy innym mazidłem…
(są osobne wątki o tych sprawach)
– czyli jak rozumiem powinnam zaakceptować te biegające pod podłogą i nie tylko, maleństwa. Nie ma na nie jakiegoś sposobu? Ktoś na forum pisał o wapnie palonym, czy to by pomogło?
Puki co, nie jestem Krezusem…
Tak mi wychodzi najlepiej – bo działa dobrze. Nie zawsze jest szybko… (doba jest zbyt krótka, a generatora „czasu ujemnego” jeszcze nie dopracowałem ).”

Reklamy

na ubitą ziemie i żwir w górnej części położyć 5cm styropianu, na to wylać chudy beton 8-10cm, na to papa – połączona z papą ze ścian fundamentowych, później 5cm styropianu i wylewka właściwa. Zastanawiam sie czy dawać folie lub jakieś lepiki między którąś z tych warstw…Wiem, że znajda sie tacy którzy skrytykują mój pomysł (i dobrze) tylko krytykujcie kreatywnie, bo chce sie czegos mądrego dowiedziec. Pytanko czy jeśli na ubity żwir poloże bezpośredni styropian czy cos sie bedzie z nim złego działo?lub czy to bedzie w ogole stabilne. MR. Henok podejmował ten temat ale bardzo delikatnie…wiec prosze o rozszerzenie. czy wylewając chudziaka daje sie dylatacje przy scianach bocznych. Styropianu nie powinno sie klasc na pape tak?wiec czym go odzielic od papy najlepiej?Zobaczcie co się dzieje za oknem w tym roku…
A są też wody roztopowe…
Co z tego, ze te „podtrawnikowe” są na 3mppt ?
Tych, co na wierzchu też starczy, aby ściana się dobrze „napiła”…
Przy budowie/remoncie domu warto zadbać, aby tego nie robiła ani ściana ani podłoga!
TERAZ się da!

Jak jest izolacja pozioma pod ścianami to dobrze.
Jak nie ma sprawnej – zrobić, odtworzyć, poprawić!!!
Dom ma postać z 50 latek bez żadnego grubszego remontu!

Ileż ta papa kosztuje przy koszcie budowy domu?
A w kółko czytam, że do wścieku celujecie w dom jak najmniej energożerny!
JEŻELI to jest prawda prawdziwa TO dawać tę papę i robić SUCHĄ termoizolację na niej.

Jutro mam zamawiać perlit. Jak w końcu ma być jako termoizolacja? Jak nadrobniejszy, czy gubszy? kusi mnie ten filtracyjny za stówkę, ale czy się nadaje? Czasu mi zostało niewiele do namysłu.być może nie ale zauważ, że sama papa jest warstwą izolującą od wilgoci, po co więc stosować 2 warstwy izolacji spelniajacej te same funkcje? to jak kryc wg mnie dach papa a pozniej folia, wiekszego sensu nie ma jesli opapowany dobrze.Czy szczelna wanna z papy zawsze być musi? Mam papę na fundamentach na górnym poziomie płyty betonowej (mąż zaszalał i zamiast chudziaka jest 15 cm betonu B20 z włóknami). Według projektu na chudziaku należy położyć papę i połączyć ją z papą z fundamentów. Budowa na terenie ujęcia wody – z tego powodu nie wydano mi zgody na oczyszczalnię ścieków. Poziom wód gruntowych jest prawdopodobnie poniżej 3m – na jesieni wykopaliśmy dół pod szambo i przez całą zimę i wiosnę nawet nie było kropli wody na dnie poza zalegającym śniegiem.
Teraz zaczęłam się zastanawiać, czy dawać tą papę, czy nie lepiej, jak wilgoć jakakolwiek się zbierze w perlicie i wylewce wsiąknie sobie w beton i dalej do gruntu?

Adamie_mk, czy tak będzie dobrze zrobiona podłoga na gruncie:
– grunt rodzimy, piasek, pospółka (już jest)
– płyta betonowa 15cm (już jest)
– papa izolacyjna połączona z izolacją poziomą fundamentów wywinięta na ściany (dawać tą papę czy nie??)
– perlit 100F (filtracyjny) z gipsem budowlanym (w proporcjach worek na worek) 12 cm
– rurki ogrzewania podłogowego na listwach MAXL Slat 2000 (w jakich odstępach muszą być listwy?), ewentualnie na siatce lub na listwach tynkowych
– wylewka 7 cm

zaznaczam ze moge sie mylic budowal dopiero bede wiec niech ktos potwierdzi moje slowa albo zdementuje.Jak warstwa do zasypania jest bardzo znaczna ( 20cm i podobnie) to MOŻNA mieszaninę gipsowo-perlitową „strong” dawać tylko jako warstwę wierzchnią. Tak 5-8cm. to, że było zrobione zgodnie ze sztuką potwierdza stan desek i legarów. Rozbiórka spowodowana była zapadaniem się podłogi ( cegły usuneły się z pod legarów i przeszkadzał mi brzydki zapach ( myszki i cała reszta). Co chce osiągnąć?, stabilną, ciepłą drewnianą podłoge, niedużym kosztem nakładów finansowych.
Koszt lepszy do strawienia…
W głębi tej zasypki i tak jest sucho, choćbyśmy wściekle dużo tej wody wlali na wierzch.Dom lata 50-te, z cegły, niepodpiwniczony,ocieplony. Rozebrałam podłogi w dwóch pokojach. Zdjełam parkiet dębowy 22mm i deski sosnowe 32 i 28mm w dobrym stanie oprócz uszkodzeń spowodowanych rozbiórką. To co było zbędne usunełam i zostały legary 7 x 15-29cm postawione na cegłach z klinami między, z wgłębieniami na powierzchni/ Od suchego piasku do pow. legarów jest ok.30cm. Równo z piaskiem widoczna izolacja pozioma, szczątkowa.W ścianach zewnętrznych otwory wentylacyjne. Teraz trzeba to ułożyć z powrotem i tu oczekuje pomocy. Jakie powinnam zastosować warstwy hydro,termoizolacyjne? Nie chce lać betonu z racji czasu schnięcia ale myszek też nie lubie.
TAM (głęboko) gips jest „na wszelki wypadek”.

Tu jest problem z kwotą którą warto w taki domek zainwestować. Wentylacja mechaniczna, nawet bez rekuperatora to jest jakiś tam koszt, nie mówiąc o GWC którego skuteczność jest zawsze problematyczna. Musisz tez pomyśleć o nieproszonych gościach dla których kawałek rury to skarb. Może nawiewniki higrosterowane w oknach? Są tanie i skuteczne. Jeżeli domek nie jest w zimie ogrzewany to chyba najlepszy i najtańszy sposób. nie zwracaj uwagi. To troll, każdemu proszącemu o pomoc wciskający swoje chore teorie.Zapominasz, że masz na ścianach zaledwie 3 cm izolacji. Dom bez ogrzewania wychłodzi ci się i taki GWC niewiele tu zmieni. Wentylator pod ziemią to żart. Skąd wiesz, że go nie zaleje? A jak się zepsuje to co zrobisz? Szkoda na to kasy. Jak już wentylator to gdzieś w ścianie. Nieogrzewane domy to zawsze problem, przede wszystkim z meblami. Ja bym zamontował te nawiewniki. Koszt żaden a powinny choć w pewnym stopniu zapewnić wentylacją. Zawsze możesz coś dołożyć. Ja w swoim domku (sporo mniejszym) mam po prostu dwa otwory wentylacyjne przy podłodze od północy i dwa na górze na ścianie na którą świeci słońce czyli z południa. Mam meble tapicerowane, nie mam żadnego zaduchu czy zapachu. Działa to od 7 lat. Domek w zimie nie ogrzewany. Ocieplony 10 cm wełny.  Jest montażystą wentylacji mechanicznej, ma też mały sklepik z podobnymi rzeczami i każdemu wciska to co mu na półkach zalega. Miał już tu kilka razy bana za pisanie głupot ale jakoś się niczego nie nauczył. Zna się na montażu urządzeń do WM i wie co i za ile jest na rynku. W tym zakresie jakoś mozna na nim polegać. W każdym innym, ze szczególnym uwzględnieniem izolacji absolutnie nie.Żartujesz? GWC do domku letniskowego? Wentylator kanałowy? Na 1,5 m głębokości? Do domku używanego 1 – 3 miesiące w roku? Będzie się kręcił przez 9 miesięcy by w domu nie było zaduchu? Paroizolacja dla 3 cm styropianu w pustym i nieogrzewanym domu? Bez przesady, chodzi tylko o ten zaduch. Na upartego wystarczy wywietrzniki porobić. Faktycznie grzyb na ściany nie wchodził, ale zaduch na prawdę jest nieznośny i sprawia, że nawet nowo wstawione tapczany przesiąkają nim bardzo mocno. Dom teraz jest sporo szczelniejszy, więc trochę się przestraszyłem. Oczywiście najchętniej nie kombinowałbym i jak mówi perm dał nawiewniki w okna. Pytanie tylko co jeśli temperatura powietrza w domu wentylacja kuchni w szkole  będzie bardzo zbliżona do zewnętrznej? Rozumiem, że to różnica temperatur napędza wentylację grawitacyjną. Zapomniałem dodać, że w domu jest komin z piecem kaflowym. Co do GWC wydaje się ciekawe, liczę, że 40 wattowy wentylator kanałowy to około 200zł kosztów energii rocznie. Nie ma tragedii jeśli faktycznie miałoby to pomóc. Natomiast sam koszt GWC to dla mnie zagadka. Jakby GWC o wystarczającej wydajności można było zrobić do 2000-2500 pln rozważyłbym taką opcję.

Czy jest jakaś ogólna zasada montowania na rozgałęzieniach tego co w temacie?

1. Niektóre instalacje mają prawie wszędzie skrzynki rozprężne (wg instalatora: mniejsze ciśnienie w kanałach za skrzynką, mniejszy hałas, trochę mocniejszy musi być wentylator w reku)skrzynek nie pakuje się wszędzie tylko tam gdzie potrzeba, na całą chałupę potrzeba ledwie kilku i nie ma to wielkiego wpływu na opory aczkolwiek wszystko co wprowadzisz w układ zwiększa opory więc twój instalator mówił prawdę chociaż trochę wyolbrzymił, aby zrobić poprawnie działającą instalację na trójnikach bez walenia wszędzie przepustnic trzeba mieć trochę specjalistycznej wiedzy, sama umiejętność łączenia kanałów to za mało bo instalacja na trójnikach z przepustnicami do regulacji ma większe już opory niż na skrzynkach rozdzielczychPowinien Pan zrobić WM nawiewną z GWC . Zakopać 10-20 m rury na 1.5 m głębokości założyć wentylator kanałowy i nawiewać do pokoi. Zima będzie + a latem chłodniej i komary nie lecą.

Mam domek letniskowy murowany z lat 60-tych. W ostatnich latach powoli remontuje go:
– wylałem podłogi i zaizolowałem styropianem
– wszystkie okna nowe PCV
– nowy dach i więźba (poddasze spore, ale niezagospodarowane) jest wełna mineralna i folia paraizaloacyjna
– wszystkie ściany wewnętrzne dostały 3cm styropianu, na to płyty karton-gipsowe

Dom zawsze miał problem z wilgocią, zwłaszcza na wiosnę gdy za pierwszym „otwarciem” było czuć stęchliznę. Teraz boję się, że będzie gorzej bo jest znacznie szczelniejszy przez okna i remont ścian. Muszę zapewnić mu skuteczną wentylację, ale nie wiem jak. Jestem tam od 1 do 3 miesięcy w roku, głównie w okresie letnim, od października do kwietnia nikogo tam nie ma bo to kawał drogi od mojego miejsca zamieszkania.

Myślałem nad wentylacją grawitacyjną, ale nie ma możliwości ogrzania domu przez moją ciągłą nieobecność, a zatem jak rozumiem wentylacja taka byłaby mało skuteczna. Znowu mechaniczna niby wymusza ruch powietrza, ale zimą w domu na pewno panuje mróz, więc czy jakiekolwiek urządzenie zniesie pracę w takich warunkach. Dodam, że dom ma zaledwie 50m2.

2, Niektóre instalacje mają tylko trójniki/czwórniki (wg instalatora: większe ciśnienie w kanałach więc może być słabszy wentylator)no bo innej tak na szybko nie znalazłem, chyba trzeba będzie jakiegoś rzemieślnika znaleźć albo ten gość może robi na zamówienie. W sumie to jeżeli nawiewy są w jednej części domu a wywiewy w drugiej (tak mniej więcej mi wychodzi to wystarczą mi dwie skrzynki no bo innej tak na szybko nie znalazłem, chyba trzeba będzie jakiegoś rzemieślnika klimatyzacja Ursynów  znaleźć albo ten gość może robi na zamówienie. W sumie to jeżeli nawiewy są w jednej części domu a wywiewy w drugiej (tak mniej więcej mi wychodzi to wystarczą mi dwie skrzynki

Czy to wszystko zależy od systemu/projektu/położenia pomieszczeń czy można jakoś uogólnić?

„Ja sobie zażyczyłam ( bo lubię przestrzeń) być wysypana nad starym kraterem wulkanu koniecznie w wietrzny dzień. I polecę sobie z wiatrem, a musi być duży, bo wbrew wyobrażeniom te „prochy’ są dość ciężkie i nie chcę spaść zaraz pod klifem.”
Podejrzewam, ze z twojej tesciowej da sie wyprodukowac jeszcze wiecej prochow niz z ciebie. Czyli ze otrzymasz przynajmniej trzy z polowa kilogramow materialu wyjsciowego do produkcji diamentow. To powinno wystarczyc na okolo 5-7 diamentow pierscionkowych. W zadnym wypadku nie wolno jej prochow marnowac nad jakims durnym kraterem. A wiatr napewno nie bedzie tak duzy zeby porwac az taki ciezar. Nie kłam człowieku. Nie całe ONZ, tylko działająca tam jedna komisja. Poza tym, ONZ już dawno siebie skompromitowało tracąc wiarygodność chociażby w tym, że nie jest w wielu przypadkach decyzyjna i skuteczna w rozwiązywaniu problemów na świecie.
Ta komisja ONZ, która postuluje zakaz aborcji jako formę tortur, powinna również, będąc konsekwentną, uznać matkę trzymającą mocno za rękę wyrywające się dziecko, które koniecznie chce natychmiast przebiec przez ruchliwą ulicę, stosująca tortury. Albo świadka próby samobójstwa, który przytrzymując desperata by ten nie skoczył z budynku, że też stosuje tortury. Czemu ta komisja ONZ nie zajmie się takimi przypadkami?
Przecież to absurd! I jeszcze jedno, skoro ONZ jest dla ciebie takie reprezentatywne w ocenie, co jest, a co nie jest torturą, to może przyjmij a priori to, co ideologicznie bliźniacza do ONZ instytucja, czyli Europejski Trybunał Praw Człowieka, uznała, a mianowicie że obowiązujący w Szwecji – pod groźbą więzienia – zakaz krytyki homoseksualizmu – nie stanowi naruszenia prawa o wolności wypowiedzi, gwarantowanego przez Europejską Konwencję Praw Człowieka.
Choć jestem liberałem i wielokrotnie tutaj i w innych miejscach stawałem w obronie homoseksualistów, to tego typu brednie doprowadzają mnie do płaczu ze śmiechu.
Jaka jest ONZ, niech świadczą te fakty chociażby:
1. Jak to się stało, że wojska ONZ spędziły Bośniaków do jednego obozu a potem wpuściły do niego Serbów żeby ci mogli wymordować więźniów?!
2. Jak to możliwe, że ONZ dostarcza  powiększanie piersi żywność dla głodującej Afryki i rozdaje ją bandytom, którzy kupują za nią broń, zamiast rozdawać żywność kobietom w miejscach bronionych przez żołnierzy ONZ?
3. Kiedy ujawnione zostaną fakty na temat wsparcia ONZ dla ludobójstwa jakie Hutu urządzili Tutsim w Ruandzie?
I dla ciebie ta organizacja stanowi punkt moralnego odniesienia?

Jako człek uczony, popełniasz uczony błąd polegający na przykładaniu logiki i buchalterii do działań polskich pierdzistołków. Pewnie pamiętasz drugie prawo Petera o pierdzistołkach, wedle którego liczba 500 biurokratów w instytucji wystarczy, by mieli oni roboty po uszy w obsługiwaniu samych siebie bez jakiejkolwiek innej działalności. Pewnie coś z tego jest i u nas, tyle że w krajach byłej szczęśliwości pierdzistołki miały zadanie nie pomagania, lecz znęcania się nad petentami: kręcenia głową, że nie, odsyłania po brakujące pieczątki, podpisy, załączniki, wyszukiwania proceduralnych płotków nie do przeskoczenia, proszę przyjść jutro rano (a dziadek telepał się autobusem 60 km), to nie moja sprawa itd. Ta tradycja pokutuje do dziś. Polski pierdzistołek bardzo uważa zakazy i niemożności i gówno go obchodzi rachunek ekonomiczny i takie tam. Ma największą przyjemność, kiedy oznajmia z uśmiechem petentowi, że nie wolno, że nic się nie da zrobić. Odwrotnie niż cywilizowany pierdzistołek, który robi, co może, żeby się dało zrobić, a stan niemożności sprawia mu największą przykrość. Więc powiem pierwszym polskim pisanym zabytkiem, tylko odwrotnie: Ty główkuj dalej, wieśku, a ja odpocznę. Niech będzie pochwalony taki syn i jego matka zawsze dziewica. Jest jeszcze inna możliwość. Poddanie prochów najdroższej teściowej obróbce hydrotermalnej, w wyniku czego powstanie diament, który kochająca mamusię męża żona będzie mogła nosić w charakterze medalika. To samo można zrobić z każdym kochanym członkiem rodziny. Cena, to „jedyne” 4600 złociszów (najtańszy diamencik). Droższe dochodzą do 120 tysięcy. Republikanski kandydat na amerykanskiego prezydenta, ktorego nazwisko zaczyna sie na litere T. wyglosil dwa dni temu teze, ze kobiety poddajace sie aborcji powinny byc w jakis sposob ukarane. Jakie wyroki? Nie wie dokladnie, ale to od tego sa specjalisci. I tym sposobem zjednoczyl przeciwko sobie ruchy pro- life i pro – choice. Nawet najbardziej zajadli kaznodzieje, nawet jakies zakonniczki potepiaja go , podkreslajac, ze mowi to co mu slina na jezyk przyniesie, co nie przystoi kandydatowi. Macica to bardzo specyficzny kawalek tego ciala. Prawa do decydowania w sprawie tego akurat kawalka kobiecego ciala konserwatysci swiatowi, szczegolnie ci z pod znaku krzyza, nie oddadza lewakom roznej masci. Nie w tej kampanii wyborczej. To dlatego sztab wyborczy kandydata na litere T. wkroczyl do akcji. I nakazal swojemu kandydatowi powrot do ‚poprawnosci politycznej’ wynikajacej ze wstecznictwa Tea Party.
Nie wolno zapominac, ze osobnik na literke T. to produkt sluzacy do skanalizowania amerykanskich najnowszych ciagot antyestabliszmentowych. Jako taki, musi byc nie tylko arogantem. Przede wszystkim, imprezy dla dzieci Warszawa on musi byc oczywistym ignorantem w wiekszosci spraw. Tak jak jego zwolennicy. A ignoranci tak wlasnie maja, ze gdy potrzeba to zdanie zmieniaja. W przeciwienstwie do wierzen niektorych wesolkow, iz ignorant=upierdliwiec

Dla hołoty piwo powinno być w plastikowych butelkach, puszkach i kartonach. Nie powinno być w szklanych butelkach! Dlaczego? Dlatego, że notorycznie spotykam na chodnikach, trawnikach, jezdniach w laskach masę potłuczonych butelek. Nie da się przejść z psem bez ryzyka pokaleczenia łap. Czy to pijackie menelstwo nie potrafi wypić alkoholu bez tłuczenia szkła? Może mleko zamiast piwa? Osobiście widziałem jak szło dwóch pijaczków i upuścili butelki na jezdnię zostawiając potłuczone szkło. Ustawa o wychowaniu w trzeźwości, a zamiast ścigać awanturujących się nietrzeźwych, ściga się spożywających w spokoju obywateli. Rozumiem, że większe zło na psychice dziecka robi widok studenta z piwem w ręce, niż obszczanych, już naprutych jak bele meneli ? Żenada, w każdym Europejskim państwie jest akurat na odwrót. A czy nagminne spożywanie piwa ,szczególnie przez młodzież, nie prowadzi do alkoholizmu? Po co więc je w tv reklamują? Ogląda sie reportaże ,fabuły filmowe…itp gdzie pokazuja dobrze bawiąca się młodzież z piwem w ręku! A czy nie mozna świetnie się bawić bez alkoholu? Wiem że alkohol jest dla ludzi jak inne uzywki ale czy koniecznie reklamami trzeba bałamucić młodzież? Powojenny alkoholizm jeszcze nie wygasł hydraulik Marki , bo żyją jeszcze ludzie którzy mówią że odrobina alkoholu żadnemu dziecku jeszcze nie poszkodziła , kiedy wyrosło srednie pokolenie gdzie brak pracy perspektyw , beznadzieja skierowała ich na droge picia ,obecnie juz młode narybki tworza nowe pokolenie alkoholików. Kiedy powiemy dość? Po wypiciu wzrasta poziom humoru,odwagi, a potem agresji … gdzie przy pomocy siły rozwiązuje sie problemy. Strach potem wyjśc na ulicę.Gdzie apele : – wychowujmy młodziez w trzeźwości? Problem w tym,że u nas w Polsce nadal nie ma kulturalnego zachowania dotyczącego picia alkoholi.W Niemczech,Francji czy Anglii gdzie są przytoczone wypowiedzi osób tam mieszkających czy znających tamte obyczaje,picie jest zezwolone,gdyż tamtejsze społeczeństwo umie ocenić-ile się napić,jakm się zachowywać po wypiciu alkoholu i jak utylizować owe puszki czy butelki po spożyciu.U nas jest na odwrót: ok pozwólmy wszystkim przed blok wyjść i wypić,większośc ludzi nie poprzestanie na jednym piwku,pójdzie po następne,2-puszki i butelki-nieraz widziałem jak jeden z drugim pili piwko i rzucali na chodnik bo im się nie chciało podnieść 4 liter i wyrzucić jak cywilizowany człowiek puszki do kosza,3 zachowanie kultury po wypiciu piwa u nas jest w wielu porzypadkach zerowa….Więc powiem na ostatni akapit takie moje zdanie odnośnie tego problemu: Ja jako wychowany człowiek wiem co to znaczy umiar i wiem też,jak pić żeby nie dostać małpiego rozumu,pije kulturalni i nigdy się nie upiłem.na pewno w jakimś stopniu zabronienie picia obok własnego bloku gdy jest lato i piękna pogoda nie należy do przyjemnych i tym się smucę,ale trzeba powiedzieć wprost: jeśli się nie umie zachować kilku czy kilkunastu ludzi to obrywa potem każdy z osobna,i potem są takie przepisy jakie są.Można się boczyć,skarżyć na nieludzkie przepisy.Ale jestem zdania że to najlepszy możliwy przepis,dopóki Polacy nie zaczną się uczyć kultury spożywania alkoholu od narodów Europy.Bo trzeba powiedzieć sobie szczerze-bliżej nam do Rosji z tym zachowaniem po wypiciu,i tym umiarze przyt piciu,niż do Europy.I dopóki POlak nie zmieni formy zachowania,i nie zmieni mentalności spożywania alkoholu-tak długo ten przepis będzie obowiązywał….Niestety,kosztem ludzi kulturalnych których ten przepis ogranicza

Dla mnie to ta banda oblechów z ławeczek na placu zabaw czy spod sklepików osiedlowych mogłaby być nagradzana solidnym kopem w cztery litery i mandatem w wysokości 200 zł. Może wtedy człowiek miałby normalny widok z okna z możliwością jego otwarcia w godzinach wieczornych. Dla mnie te zapijaczone mordy sikające na żywopłoty i bluzgające od świtu po późne godziny wieczorne są gorsze niż psie odchody na środku chodnika ! Chcę żyć w kraju wolnym od pijaństwa i narkomani, krzyków i przemocy …..Od grup zadziornej głosnej młodziezy która pod kapturami chowa wykrzywione , pełne butnej agresji twarze,…. idącej i bezmyslnie rozbijającej butelki ….. W kraju gdzie człowiek kładąc się spać nie będzie słyszał zaściennej lub zaokiennej libacji…..Chcę żyć bez zaśmieconych trawników ,poboczy , skwerków i podwórek , pełnych puszek , butelek , i innych opakowań….Bez widoku ludzi pijanych , sikających pod drzewami ,na ulicach , w klatkach, w parkach ,…. ludzi w brudnych cuchnących ubraniach, idących całą szerokością chodnika, bełkoczących cos pod nosem. W kraju w którym osoba leżaca na ziemi oznaczać będzie nie pijaka czy narkomana który „przycina komara” ale osobę której natychmiast nalezy pomóc……. Gdzie w tym kraju ,pełnym „odlotowo -rauszowej wolności ” jest miejsce na moja cichą , zwykła wolnośc ? Skoro zyje wolnym kraju dlaczego muszęna to patrzeć ? Zakaz picia w miejscach publicznych ma obecnie jeden podstawowy cel, chodzi o to, żeby nie dopuścić do tego, że pijane bandy dresiarzy będą terroryzować ludzi na osiedlach. Alkohol jest dla ludzi i ten zakaz uderza tez w tych porządnych, którzy wypiliby kilka piw ze znajomymi w parku i poszli grzecznie do domu, ale niestety patologia, bydło i prostactwa będzie robić burdy i zaczepiać normalnych ludzi. Jest to zły przepis . Dlaczego ? –Picie w samochodzie jest dozwolone –wyjście z samochodu jest karane . Nie mówię tu o pijakach którzy są marginesem ,- mówię o uczciwych , spokojnych , i kulturalnych obywatelach którzy w sposób cywilizowany chcą wypić piwo , czy inny alkohol . Należy to zweryfikować. Czym różni sie wypicie piwa w miejscu wydzielonym płotkiem od miejsca za płotkiem baru , czy kawiarni . Zrobiłem kiedyś taką prowokację. Nalałem do pustej butelki po piwie zwykłej, kranowej wody i sączyłem sobie ją siedząc na ławce na osiedlu. Wtedy podeszła do mnie Straż Miejska i chciała wlepić mi mandat za spożywanie alkoholu w miejscu publicznym. Odmówiłem, gdyż spożywałem zwykłe H2O, jednak jeszcze wtedy nie miałem zamiaru im tego udowadniac (szkoda mi było wody). W ustawie nie ma też mowy o rodzaju naczynia pitego alkoholu, a ja widocznie nie mając innego zabrałem ze sobą butelkę po piwie. Wezwali posiłki i samochód i chcieli mnie zhaltować. Badanie alkomatem wykazało 0,00 a dopiero gdy wylałem im wodę z butelki, to skompromitowani nie wiedząc co zrobić – skuleni odeszli. Sprawa się rozeszła i od tej pory grzeję nie tylko browary na ławkach i również mam ich na chubku czuja. Nie podchodzą już do mnie.

Tych długów nie spłacimy nigdy. Trzeba zapamiętać nazwiska tych, którzy doprowadzili Polskę i Polaków do ruiny. Gdy przyjdzie czas należy powołać prawdziwy Trybunał Stanu i powywieszać zaprzańców! widzę ze podstawy ekonomi wy Polacy macie opanowane, szkoda ze jak idziecie do wyborów nie macie pojęcia na kogo głosujecie. Rozumiem że nie macie wolnych mediów ale w necie jak się poszuka i przeanalizuje to wiadomo kim był Walęsa, Kwaśniewski a teraz Komorowski o waszych posłach nie wspomnę. Podoba mi się nietykalny „książe” Pawlak nawet generał osp. Tylko dlaczego nikt nie napisze, że cały podatek dochodowy jaki panstwo ściaga od ludzi idzie na spłate długów? W ten sposób rzad sobie bierze pożyczki a wszyscy za to placa. Co roku dług się powieksza wiec rzad kombinuje gdzie by tu jeszcze przykrecic srube aby mocniej ogolić podatników. Jeśli zapotrzebowanie ze strony MF na obligacje było na poziomie 12 mld zł, a popyt na obligacje na poziomie 18 mld zł, to oznacza iż stopy procentowe powinny iść około 30% w dół ( z 3 na 2 %). Jeśli podaż obligacji był na poziomie 6-10 mld zł (tak pisze), a popyt na obligacje na poziomie 18 mld zł, to oznacza iż stopy procentowe powinny iść około 50% w dół. To oznacza, iż RPP reprezentuje interesy wielkiego kapitału, a nie szarej Polski. Sprzedaje się rzeczy ,które się posiada a sprzedaż obligacji to odroczenie i zwiększenie zwiększenie zadłużenia,które trzeba będzie spłacic z odsetkami. Sprzedawac już prawie nie ma czego bo huty, stocznie i inne fabryki zostały już sprzedane. 3% do 4,4% plus inflacja roczna – który bank da więcej od ministra finansów RP. Jak jeszcze 19% podatku odetną . A w Niemcy pożyczka bankowa na -1% dla euro / minus jeden słownie /. Polska krezusem w braniu pożyczek w imieniu biednego narodu …