Jestem na etapie „konkursu piękności” na kocioł kondensacyjny. Do tej pory byłem zainteresowany kotłem z zasobnikiem 150-200 litrów, ale instalatorzy twierdzą że nie ma to najmniejszego sensu i lepiej kupić kocioł z wbudowanym zasobnikiem ok 50 l tłumacząc się że łatwiej i szybciej jest podgrzać szklankę wody niż basen i że ten bufor wystarczy na 3 osobową rodzinę (jeden prysznic, jedna deszczownica, jedna wanna + oczywiście zlewozmywak i zmywarka). Czy ktoś z Was ma tego typu kocioł lub ktoś bardziej przeglądy klimatyzacji obeznany i mógłby się na ten temat wypowiedzieć z doświadczenia co będzie lepsze?już sam sobie odpowiedziałeś 50l – 150l ile chcesz mieć, jako instalator powiem tak dali za niską cenę a teraz kombinują jak się mniej napracować, co do tego że 50l wystarczy to jak odstępy między czynnościami będą po 2g a jak wszyscy się chcą wykąpać jeden po drugim to na pewno zabraknieo mi wystarczy z racji tego, że kąpiel jest u nas z reguły jedno po drugim i znacznie krótsze interwały niż 2 godziny. A czy moc pieca ma tutaj jeszcze dodatkowe znaczenie. Zapomniałem napisać że szukam kotła do max 20kW a te z wbudowanym zasobnikiem 50 litrowym to z reguły 26-28kW. Czy te dodatkowe kW mogą rzeczywiście tak mocno przyśpieszyć grzanie CWU?o mi wystarczy z racji tego, że kąpiel jest u nas z reguły jedno po drugim i znacznie krótsze interwały niż 2 godziny. A czy moc pieca ma tutaj jeszcze dodatkowe znaczenie. Zapomniałem napisać że szukam kotła do max 20kW a te z wbudowanym zasobnikiem 50 litrowym to z reguły 26-28kW. Czy te dodatkowe kW mogą rzeczywiście tak mocno przyśpieszyć grzanie CWU?Jeżeli ktoś instalował coś podobnego to proszę o kontakt. Zależy mi na systemie bezobsługowym dlatego waham się co do kominka, czytałem że są problemy z tego typu instalacją – może ma ktoś jakieś doświadczenia . Zastanawiam się też nad bezpośrednim zasilaniu grzałek w wymienniku z generatora wiatrowego, zaoszczędzę na akumulatorach, które trzeba wymieniać co jakiś czas oraz ograniczę straty na inwerterze – grzałki 24 lub 48v. Jeżeli ktoś z Państwa instalował tego typu instalację to proszę o kontakt – będę wdzięczny za każdą pomocJeżeli ktoś instalował coś podobnego to proszę o kontakt. Zależy mi na systemie bezobsługowym dlatego waham się co do kominka, czytałem że są problemy z tego typu instalacją – może ma ktoś jakieś doświadczenia . Zastanawiam się też nad bezpośrednim zasilaniu grzałek w wymienniku z generatora wiatrowego, zaoszczędzę na akumulatorach, które trzeba wymieniać co jakiś czas oraz ograniczę straty na inwerterze – grzałki 24 lub 48v. Jeżeli ktoś z Państwa instalował tego typu instalację to proszę o kontakt – będę wdzięczny za każdą pomoc

Reklamy

mam zamiar przeprowadzić remont dwóch pokoi i w zwiazku z tym chcę schować rury C.O. w ścianie. Zastanawiałem sie ale jednak wymienię stare rury stalowe na nowe – bo chyba nie ma sensu profilować palnikiem rur i chowac je w ścianie jak juz pracują ok 20 lat lepiej jest chyba wymienić na nowe i sta moje pytanie czy wymieniać na stal, miedź czy peź dodam, że kocioł jest na paliwo stałe co prawda jeszcze wody nie udało mi się w nim zagotować ale wszystko jeszcze przedemną. Wątpliwości mam co do połączeni tzn. od kotła zostaje główna rura zasilająca i powrotna stalowa a tylko jedna odgałązka będzie wymieniana jak łączyć stal ze stalą to wiadomo można poskręcać ale miedź czy pex.to nie takie proste jak Ci się wydaje po pierwsze czy masz w systemie pompkę po drugie jakie średnice rur, 20lat temu robiło się jeszcze grubymi średnicami jak w taki stary system wsadzisz cienkie rurki to może Ci to nie grzać bo zwiększysz opór na tej nowej części instalacji a woda płynie po najmniejszej linij oporu. Głównie chodzi mi o to, żeby schować te rury w ścianie – nie chcę mi się za bardzo przerabiać starych bo trzebaby było albo palnikiem albo sztukować stare – na tym pionie jest tylko jeden grzejnik żeliwny przewidziany do wymiany na nowy – ale jedna rura idzie pionowa aż na strych – dlatego plan jest chytry tzn. korzystając z tego, że schować tę rurę w ścianie chciałbym od razu pociagnąć na strych zasilanie i powrót tak aby po wymianie dachu adoptowac poddasze i mieć gotowy układ dla ewentualnego ogrzewania poddasza. Trochę się w tym nie orientuję stąd dziwne pytanie. Wydaje mi się, że przy pompie ja wymienie rurki to będzie git. jeżeli się mylę: otóz pomyslałem, że w piwnicy przetnę rurę stalową i podłącze się do niej pex/al/pex potem poprowadzę w ścianie dwa piony zasilanie i powrót w ścianie. Później przetnę pion wychodzący na pion i połącze go z pex i wyprowadzę na strych – tak żeby za dużo bałaganu nie robić. Drugi pion też wyprowadze na drugie piętro i zakończe go zaworem. Poniżej załączam rysunek.przed połączeniem z tym pex dał bym łagodne kolana „łuki” i redukował dopiero za nimi na prostych rurach i oczywiście większą średnicę tak by wystarczyło dla tego co przewidujesz na górze a poza tym ok a do czego była ta stara rura nie czasami do naczynia wzbiorczego bo jeśli tak to nie może być na niej żadnych zaworów. łagodne kolano to takie jak wykonuje się na giętarkach promień około 7cm, co do rury to kto i poco ją wypościł na strych? (logicznie mogło to być tylko naczynie wzbiorcze) jaki to masz system zamknięty czy otwarty gdzie masz naczynie wzbiorcze lub membranowe?

zrobić wodą, potem na zimę sprężarka wydmuchać, a nawet jeśli pozostaną drobne resztki to ich zamarzniecie nei uszkodzi rur, bo zmarzlina nie będzie w całym przekroju rury czyli będzie się miała gdzie rozszerzyć, inna opcja zostawić i zrobić próbę wodna na wiosnęaki prezes ma fantastycznie. Firma może tonąć w długach przez jego nieudolność ale przecież nie upadnie bo rząd da pieniądze. Można być nieudacznikiem w kierowaniu TVP a otrzymuje się ogromne pieniądze. A wszystko dzięki odpowiedniej propagandzie.mam wykonaną instalację cwu w rurze pp, nie chcę robić próby ciśnieniowej wodą bo dom na zimę będzie nie ogrzewany,
Jak wykonać próbę?Przy instalacjach z tworzyw sztucznych robi się tzw próbę pulsacyjną – trzykrotnie dobijamy do ciśnienia próbnego np co 30 min po ostatnim dobiciu ciśnienia do próbnego zaczynamy próbę nie dłużej niż 60 min – starać się aby temperatura otoczenia nie zmieniała się w czasie próby. Zmiany temp. mają olbrzymi wpływ na ciśnienie powietrza jeżeli w nocy temp spadnie o kilka stopni to napewno spadnie ciśnienie – fizyka.zgrzewy są ok, powietrze uciekało na trójniku metalowym do którego był przykręcony manometr, ciśnienie 5 Bar w ciągu 24h pozostaje stałe, gwinty mam uszczelnione taśmą teflonową.
Czy instalację podłogówki z pex/alu/pex, rurki z firmy compap henco, sprawdzić tak samo? jakie ciśnienie dać na podłogowe ogrzewanie?

Następna sprawa to przy próbach powietrzem delikatnie mogą puszczać połączenia gwintowane (korki i inne) należy smarować i nawijać jak dla gazu pasta na goły gwint pakuły i jeszcze raz pasta

Jężeli są wątpliwości to spryskiwacz i woda z mydłem i spryskać połączenia na każdej nieszczelności pojawią się bańki,Mam instalacje CWU wykonaną z rur PP.
Podczas próby ciśnieniowej spada mi ciśnienie ~0,4Bar/dzień.
Spryskałem czyszczenie mechaniczne kanalizacji spryskiwaczem korki, połączenia gwintowe ale nic nie widać.
Czy mimo że nic nie widać ucieczka powietrza może jednak być na tych połączeniach.
Korki były wkręcone rok temu – pakuły + pasta.
zrobiłem powietrzem, nabiłem 5 Barów i ciśnienie ucieka ok. 0,5Bar/dzień. czy jest to związane z dyfuzją tlenu przez ścianki? nigdzie nie widać nieszczelności
Jak wykonać próbę? zalać wodą i wydmuchać? przepłukać glikolem czy alkoholem po wodzie?

Choć TVP od kilku lat tonie w długach i utrzymuje się na powierzchni tylko dzięki rządowym dotacjom i kredytom, zarząd spółki planuje nowe, wielomilionowe inwestycje. Będzie nowe studio, siedziba i więcej pieniędzy dla ośrodków lokalnych.Jak zapewniają przedstawiciele TVP, zakupiona do tymczasowego studia technologia telewizyjna „nie jest związana z konkretnym pomieszczeniem i planowane jest jej późniejsze przeniesienie do nowego budynku kanałów informacyjnych przy ul. Woronicza 17”.Kurski sie wypowiada o rozbudowie firmy stodia itd.to co to jest firma prywatna Kurskiego ktury razem z KRRiT okradaja Polsakow oszustwem abonamentu ,jest to spolka handlu a teraz firma tak zlodzieje sie bogaca na Narodzie Polski czyli Polacy to kupili

Ile będzie kosztował nowy budynek? TVP w tym aspekcie nie chce zdradzać szczegółów.Żyję bez TV od 2008 roku. Oglądam co chcę i kiedy chcę. Mam ochotę na nowszy film – idę do kina (polecam sprawdzić czy kino w okolicy nie oferuje tańszych seansów przed południem lub w wybrane dni tygodnia). Mam ochotę na coś starszego – telewizja na żądanie lub płyty DVD wypożyczane z biblioteki. Informację czerpię z internetu. Żadnego abonamentu nie zamierzam płacić – bo nie mam nic co odbiera TV lub radio (tak, można kupić smartphone’y nie posiadające radioodbiornika). Pozostaje tylko szok, kiedy wracam do rodziców i widzę, że większość czasu antenowego to reklamy leków na hemoroidy, suplementy diety, wzwód i grzybicę pochwy. Dla mnie TVP nie istnieje od 10 lat.

Inwestycji jest więcej. Na początku kwietnia 16 ośrodków regionalnych Telewizji Polskiej rozpoczęło nadawanie w lokalnych pasmach dłuższych o godzinę. Emitowane są poranne i popołudniowe programy informacyjne i publicystyczne.

Trzy ośrodki otrzymają nowe siedziby wyposażone w nowoczesne studia. Dodatkowo TVP modernizuje ich zaplecze sprzętowe. Jesienią zeszłego roku prezes Jacek Kurski zapowiedział, że regionalne programy będą nadawane w HD.

Według ostatniego sprawozdania finansowego telewizja Jacka Kurskiego zamknęła rok 2017 ze stratą wynoszącą ponad 170 mln zł. Spada oglądalność, a co za tym idzie, wpływy z reklam. Niewielkie – w skali wydatków TVP – są też wpływy z abonamentu, który regularnie płaci raptem 10 proc. korzystających z radia i telewizji.

Mimo trudnej sytuacji TVP nie przestaje inwestować. Na początku roku spółka ogłosiła przetarg na nowe studio, z którego nadawane będą programy informacyjne. Studio, jak zadeklarował prezes Jacek Kurski, ma kosztować – bagatela – około 20 mln zł.

Dla większości ekip w moim rejonie to ten cep nie jest taki prosty-nigdy nie słyszeli o perlicie i boją się tego jak ognia. Miałem mieć wewnątrz tynki ciepłochronne i jedna ekipa której wydawało się że się zna tak to spierd…… że musiałem zrobić tynki cem-wap – dobrze że zabrali się akurat za garderobę. Mam dom z Porothermu 44 Profi i chcę dać te tynki na zewnątrz dlatego szukam, bo termin przydatności tych zapraw kończy się we grudniu.” Ja zwykle robię sobie co mi potrzeba sam. „Tymi ręcami”.- papa wywinięta na ściany ?, jaka będzie dobra?
– suchy perlit ( bez gipsu?), jaka frakcja i jaka grubość warstwy?, czy inna termoizolacja?
– co pod legary i czy je zabezpieczyć jakimś drewnochronem?, czy legary mocować do podłoża (jak?) i dać między pape? ( będą napewno kliny /nierówne legary/
– na legary deski, jeżeli będą kiepskie to na nie parkiet. Jak mocować deski a jak do nich parkiet?Ludziska mają fanaberie, bo im się XXI wiek zrobił i luksusów się zachciewa!!!
Chcieli by, aby nie nosiła i nie generowała dźwięków, jak co spadnie albo po nocy jaki człek głodny pęta się w kierunku lodówki…
Chcieli by dodatkowo, aby ziąb od niej za gołe platfusy nie łapał (w tą noc czarną w drodze do lodówy).
Chcieli by, żeby była ładna, oko cieszyła…
Chcieli by, żeby pod nią nie buszowało żadne życie sublokatorskie a nie planowane, nie zapraszane, gryzoniowe a wonne…
Chcieli by, żeby nie mnożyła kosztów koniecznych dla utrzymania domu – czyli była możliwie termoizolacyjna.

Technologii wykonania takiej podłogi, jak pisałem, jest wiele, choć nie wszystkie idealnie wszystkie wymagania spełniają…
Tu rozważamy, moim zdaniem, bardzo skuteczne i dość tanie rozwiązanie tego problemu.
W TWOIM PRZYPADKU należałoby zmienić kompletnie technologię wykonania podłogi!
MIAŁAŚ wentylowaną (w domu z wentylacją naturalną – piece w pomieszczeniach lub grawitacyjną – kaloryfery), co BYŁO częścią systemu wentylacji domu!
Bardzo dobrą, sprawdzoną metodą!
TERAZ TO PSUJESZ!!!
TĘ funkcję (poprawnej wentylacji WNĘTRZ) MUSISZ odtworzyć!
No, jeżeli chcesz zrobić systemowe zmiany w tej podłodze dla znacznej poprawy jej innych parametrów!

Wywal te legary w diabły!
Zostanie dziura a dookoła ściany.
OBEJRZYJ JE UWAŻNIE.
Powinny mieć izolację poziomą murów w postaci warstwy smoły lub papy smołowej w ścianach, nieco ponad ziemią (a pod podłogą dotychczasową).
Jak tego nie ma – trzeba zrobić coś, co ją odtworzy.
Injekcje, podcinanie i blacha, albo olać i powiedzieć – będzie co ma być! Najwyżej za 5 lat wpuścimy spychacz…
Chociaż stoją po 100 lat domy, co tego nie mają…. Tyle, że zwykle ich ściany są zimne! W kącie przy podłodze lubi się grzybek pojawiać i wygląda takie czarne zza mebli…
Pozornie – technologie kosmiczne, ale robota raczej siłowa i upierdliwa a nie kosmiczna…
(ale to osobna bajka i o innej księżniczce)
To co jest pod poziomem planowanej podłogi wyrównujesz grabiami (zwykle piaskowata pospółka) i sprowadzasz do właściwego poziomu. Czasem trzeba dorzucić jakiego piachu a czasem wybrać.
Metodą „siania ręcznego” dość solidnie posypujesz tak wyrównaną podłogę cementem. Można wapnem a potem cementem. (wapno zabije zapachy jak są).
Znowu grabie do łapy i zagrabiasz czyszczenie kanalizacji tłuszczowej po wierzchu mieszając z tym piaskiem/pospółką.
Wąż ogrodowy z sitkiem na końcu i solidnie zraszasz tę szaroburą masę, co po grabieniu powstała.
CZEKASZ z 3 dni.
Powstanie tam twarda warstwa, po której da się chodzić (byle nie w szpilkach!!!).
CZEKASZ aż wyschnie.
Masz chudziaka.
Smołujesz go przy ścianach „z wiadra” jakim bituminem (no, smołą do dachów) i rozkładasz najprostszą papę, jaką uda się kupić. Papa na zakład sklejana tym czarnym z wiadra.
Masz wannę wodochronną.

WRACASZ do początku wątku i czytasz receptę na sasypkę perlitową.
Jak ma być gruba (ze 20cm) to sypiesz perlit prosto z wora do około 3/4 planowanej grubości.
1/4 ponad tym wysypanym dajesz z gipsem i rosisz wodą, żeby powstała twarda „skóra” na której zrobisz resztę prac.
UWAGA!!!
W tej 1/4 MOŻNA (ale nie jest to konieczne a tylko wygodne) zatopić „na równo” jakie listwy drewniane, do których umocujesz (gwoździe, wkręty) pokrycie.
Jak panele – to listwy są zbędne.

Jak dechy, co je zerwałaś są zdrowe, to….
Obcęgi w dłoń i WYJĄĆ WSZYSTKIE GWOŹDZIE!!!
Dechy takie to „calówki”. Grube, solidne, nośne i solidnie podeschnięte przez te dziesięciolecia.
MOŻNA (jak tak planuję u siebie) wpuścić je w wyrówniarkę (popularnie – heblarka) a potem w grubościówkę (inna heblarka) i dostaniesz pokrycie podłogowe, że świat nie widział!!!
NIE BĘDZIE już grube, nośne ALE NIE MUSI, jak będzie podparte na każdym cm2.
MOŻNA zejść do około 15mm grubości (tyle ślicznego w tych wydeptanych i ohydnych jest na pewno!)
Każdy stolarz może (bo ma czym – frez) skubnąć brzeg takiej dechy, aby była na pióro-wpust, felc, zakład – co poprawia wygląd pokrycia.
Układasz te deseczki na podłodze i mocujesz (lub nie, bo podłoga pływająca) do tych listew w perlicie.
Masz podłogę litą, hydro i termoizolowaną, suchą, BARDZO dźwiękochłonną i śliczną – ciepłą, drewnianą, tyle, że SUROWĄ!
Tu – decyzja!
Zostawić jak jest i szorować szarym mydłem co sezon…
Olejować….(ponawiasz co jakiś czas, ale efekt śliczny)
Woskować (polecam woski pszczele na rozpuszczalniku) – dostaniesz atmosferę i „nutę” zapachową „domu babci, pamiętaną z dzieciństwa”.
Malować jakim lakierem czy innym mazidłem…
(są osobne wątki o tych sprawach)
– czyli jak rozumiem powinnam zaakceptować te biegające pod podłogą i nie tylko, maleństwa. Nie ma na nie jakiegoś sposobu? Ktoś na forum pisał o wapnie palonym, czy to by pomogło?
Puki co, nie jestem Krezusem…
Tak mi wychodzi najlepiej – bo działa dobrze. Nie zawsze jest szybko… (doba jest zbyt krótka, a generatora „czasu ujemnego” jeszcze nie dopracowałem ).”

na ubitą ziemie i żwir w górnej części położyć 5cm styropianu, na to wylać chudy beton 8-10cm, na to papa – połączona z papą ze ścian fundamentowych, później 5cm styropianu i wylewka właściwa. Zastanawiam sie czy dawać folie lub jakieś lepiki między którąś z tych warstw…Wiem, że znajda sie tacy którzy skrytykują mój pomysł (i dobrze) tylko krytykujcie kreatywnie, bo chce sie czegos mądrego dowiedziec. Pytanko czy jeśli na ubity żwir poloże bezpośredni styropian czy cos sie bedzie z nim złego działo?lub czy to bedzie w ogole stabilne. MR. Henok podejmował ten temat ale bardzo delikatnie…wiec prosze o rozszerzenie. czy wylewając chudziaka daje sie dylatacje przy scianach bocznych. Styropianu nie powinno sie klasc na pape tak?wiec czym go odzielic od papy najlepiej?Zobaczcie co się dzieje za oknem w tym roku…
A są też wody roztopowe…
Co z tego, ze te „podtrawnikowe” są na 3mppt ?
Tych, co na wierzchu też starczy, aby ściana się dobrze „napiła”…
Przy budowie/remoncie domu warto zadbać, aby tego nie robiła ani ściana ani podłoga!
TERAZ się da!

Jak jest izolacja pozioma pod ścianami to dobrze.
Jak nie ma sprawnej – zrobić, odtworzyć, poprawić!!!
Dom ma postać z 50 latek bez żadnego grubszego remontu!

Ileż ta papa kosztuje przy koszcie budowy domu?
A w kółko czytam, że do wścieku celujecie w dom jak najmniej energożerny!
JEŻELI to jest prawda prawdziwa TO dawać tę papę i robić SUCHĄ termoizolację na niej.

Jutro mam zamawiać perlit. Jak w końcu ma być jako termoizolacja? Jak nadrobniejszy, czy gubszy? kusi mnie ten filtracyjny za stówkę, ale czy się nadaje? Czasu mi zostało niewiele do namysłu.być może nie ale zauważ, że sama papa jest warstwą izolującą od wilgoci, po co więc stosować 2 warstwy izolacji spelniajacej te same funkcje? to jak kryc wg mnie dach papa a pozniej folia, wiekszego sensu nie ma jesli opapowany dobrze.Czy szczelna wanna z papy zawsze być musi? Mam papę na fundamentach na górnym poziomie płyty betonowej (mąż zaszalał i zamiast chudziaka jest 15 cm betonu B20 z włóknami). Według projektu na chudziaku należy położyć papę i połączyć ją z papą z fundamentów. Budowa na terenie ujęcia wody – z tego powodu nie wydano mi zgody na oczyszczalnię ścieków. Poziom wód gruntowych jest prawdopodobnie poniżej 3m – na jesieni wykopaliśmy dół pod szambo i przez całą zimę i wiosnę nawet nie było kropli wody na dnie poza zalegającym śniegiem.
Teraz zaczęłam się zastanawiać, czy dawać tą papę, czy nie lepiej, jak wilgoć jakakolwiek się zbierze w perlicie i wylewce wsiąknie sobie w beton i dalej do gruntu?

Adamie_mk, czy tak będzie dobrze zrobiona podłoga na gruncie:
– grunt rodzimy, piasek, pospółka (już jest)
– płyta betonowa 15cm (już jest)
– papa izolacyjna połączona z izolacją poziomą fundamentów wywinięta na ściany (dawać tą papę czy nie??)
– perlit 100F (filtracyjny) z gipsem budowlanym (w proporcjach worek na worek) 12 cm
– rurki ogrzewania podłogowego na listwach MAXL Slat 2000 (w jakich odstępach muszą być listwy?), ewentualnie na siatce lub na listwach tynkowych
– wylewka 7 cm

zaznaczam ze moge sie mylic budowal dopiero bede wiec niech ktos potwierdzi moje slowa albo zdementuje.Jak warstwa do zasypania jest bardzo znaczna ( 20cm i podobnie) to MOŻNA mieszaninę gipsowo-perlitową „strong” dawać tylko jako warstwę wierzchnią. Tak 5-8cm. to, że było zrobione zgodnie ze sztuką potwierdza stan desek i legarów. Rozbiórka spowodowana była zapadaniem się podłogi ( cegły usuneły się z pod legarów i przeszkadzał mi brzydki zapach ( myszki i cała reszta). Co chce osiągnąć?, stabilną, ciepłą drewnianą podłoge, niedużym kosztem nakładów finansowych.
Koszt lepszy do strawienia…
W głębi tej zasypki i tak jest sucho, choćbyśmy wściekle dużo tej wody wlali na wierzch.Dom lata 50-te, z cegły, niepodpiwniczony,ocieplony. Rozebrałam podłogi w dwóch pokojach. Zdjełam parkiet dębowy 22mm i deski sosnowe 32 i 28mm w dobrym stanie oprócz uszkodzeń spowodowanych rozbiórką. To co było zbędne usunełam i zostały legary 7 x 15-29cm postawione na cegłach z klinami między, z wgłębieniami na powierzchni/ Od suchego piasku do pow. legarów jest ok.30cm. Równo z piaskiem widoczna izolacja pozioma, szczątkowa.W ścianach zewnętrznych otwory wentylacyjne. Teraz trzeba to ułożyć z powrotem i tu oczekuje pomocy. Jakie powinnam zastosować warstwy hydro,termoizolacyjne? Nie chce lać betonu z racji czasu schnięcia ale myszek też nie lubie.
TAM (głęboko) gips jest „na wszelki wypadek”.

Tu jest problem z kwotą którą warto w taki domek zainwestować. Wentylacja mechaniczna, nawet bez rekuperatora to jest jakiś tam koszt, nie mówiąc o GWC którego skuteczność jest zawsze problematyczna. Musisz tez pomyśleć o nieproszonych gościach dla których kawałek rury to skarb. Może nawiewniki higrosterowane w oknach? Są tanie i skuteczne. Jeżeli domek nie jest w zimie ogrzewany to chyba najlepszy i najtańszy sposób. nie zwracaj uwagi. To troll, każdemu proszącemu o pomoc wciskający swoje chore teorie.Zapominasz, że masz na ścianach zaledwie 3 cm izolacji. Dom bez ogrzewania wychłodzi ci się i taki GWC niewiele tu zmieni. Wentylator pod ziemią to żart. Skąd wiesz, że go nie zaleje? A jak się zepsuje to co zrobisz? Szkoda na to kasy. Jak już wentylator to gdzieś w ścianie. Nieogrzewane domy to zawsze problem, przede wszystkim z meblami. Ja bym zamontował te nawiewniki. Koszt żaden a powinny choć w pewnym stopniu zapewnić wentylacją. Zawsze możesz coś dołożyć. Ja w swoim domku (sporo mniejszym) mam po prostu dwa otwory wentylacyjne przy podłodze od północy i dwa na górze na ścianie na którą świeci słońce czyli z południa. Mam meble tapicerowane, nie mam żadnego zaduchu czy zapachu. Działa to od 7 lat. Domek w zimie nie ogrzewany. Ocieplony 10 cm wełny.  Jest montażystą wentylacji mechanicznej, ma też mały sklepik z podobnymi rzeczami i każdemu wciska to co mu na półkach zalega. Miał już tu kilka razy bana za pisanie głupot ale jakoś się niczego nie nauczył. Zna się na montażu urządzeń do WM i wie co i za ile jest na rynku. W tym zakresie jakoś mozna na nim polegać. W każdym innym, ze szczególnym uwzględnieniem izolacji absolutnie nie.Żartujesz? GWC do domku letniskowego? Wentylator kanałowy? Na 1,5 m głębokości? Do domku używanego 1 – 3 miesiące w roku? Będzie się kręcił przez 9 miesięcy by w domu nie było zaduchu? Paroizolacja dla 3 cm styropianu w pustym i nieogrzewanym domu? Bez przesady, chodzi tylko o ten zaduch. Na upartego wystarczy wywietrzniki porobić. Faktycznie grzyb na ściany nie wchodził, ale zaduch na prawdę jest nieznośny i sprawia, że nawet nowo wstawione tapczany przesiąkają nim bardzo mocno. Dom teraz jest sporo szczelniejszy, więc trochę się przestraszyłem. Oczywiście najchętniej nie kombinowałbym i jak mówi perm dał nawiewniki w okna. Pytanie tylko co jeśli temperatura powietrza w domu wentylacja kuchni w szkole  będzie bardzo zbliżona do zewnętrznej? Rozumiem, że to różnica temperatur napędza wentylację grawitacyjną. Zapomniałem dodać, że w domu jest komin z piecem kaflowym. Co do GWC wydaje się ciekawe, liczę, że 40 wattowy wentylator kanałowy to około 200zł kosztów energii rocznie. Nie ma tragedii jeśli faktycznie miałoby to pomóc. Natomiast sam koszt GWC to dla mnie zagadka. Jakby GWC o wystarczającej wydajności można było zrobić do 2000-2500 pln rozważyłbym taką opcję.

Czy jest jakaś ogólna zasada montowania na rozgałęzieniach tego co w temacie?

1. Niektóre instalacje mają prawie wszędzie skrzynki rozprężne (wg instalatora: mniejsze ciśnienie w kanałach za skrzynką, mniejszy hałas, trochę mocniejszy musi być wentylator w reku)skrzynek nie pakuje się wszędzie tylko tam gdzie potrzeba, na całą chałupę potrzeba ledwie kilku i nie ma to wielkiego wpływu na opory aczkolwiek wszystko co wprowadzisz w układ zwiększa opory więc twój instalator mówił prawdę chociaż trochę wyolbrzymił, aby zrobić poprawnie działającą instalację na trójnikach bez walenia wszędzie przepustnic trzeba mieć trochę specjalistycznej wiedzy, sama umiejętność łączenia kanałów to za mało bo instalacja na trójnikach z przepustnicami do regulacji ma większe już opory niż na skrzynkach rozdzielczychPowinien Pan zrobić WM nawiewną z GWC . Zakopać 10-20 m rury na 1.5 m głębokości założyć wentylator kanałowy i nawiewać do pokoi. Zima będzie + a latem chłodniej i komary nie lecą.

Mam domek letniskowy murowany z lat 60-tych. W ostatnich latach powoli remontuje go:
– wylałem podłogi i zaizolowałem styropianem
– wszystkie okna nowe PCV
– nowy dach i więźba (poddasze spore, ale niezagospodarowane) jest wełna mineralna i folia paraizaloacyjna
– wszystkie ściany wewnętrzne dostały 3cm styropianu, na to płyty karton-gipsowe

Dom zawsze miał problem z wilgocią, zwłaszcza na wiosnę gdy za pierwszym „otwarciem” było czuć stęchliznę. Teraz boję się, że będzie gorzej bo jest znacznie szczelniejszy przez okna i remont ścian. Muszę zapewnić mu skuteczną wentylację, ale nie wiem jak. Jestem tam od 1 do 3 miesięcy w roku, głównie w okresie letnim, od października do kwietnia nikogo tam nie ma bo to kawał drogi od mojego miejsca zamieszkania.

Myślałem nad wentylacją grawitacyjną, ale nie ma możliwości ogrzania domu przez moją ciągłą nieobecność, a zatem jak rozumiem wentylacja taka byłaby mało skuteczna. Znowu mechaniczna niby wymusza ruch powietrza, ale zimą w domu na pewno panuje mróz, więc czy jakiekolwiek urządzenie zniesie pracę w takich warunkach. Dodam, że dom ma zaledwie 50m2.

2, Niektóre instalacje mają tylko trójniki/czwórniki (wg instalatora: większe ciśnienie w kanałach więc może być słabszy wentylator)no bo innej tak na szybko nie znalazłem, chyba trzeba będzie jakiegoś rzemieślnika znaleźć albo ten gość może robi na zamówienie. W sumie to jeżeli nawiewy są w jednej części domu a wywiewy w drugiej (tak mniej więcej mi wychodzi to wystarczą mi dwie skrzynki no bo innej tak na szybko nie znalazłem, chyba trzeba będzie jakiegoś rzemieślnika klimatyzacja Ursynów  znaleźć albo ten gość może robi na zamówienie. W sumie to jeżeli nawiewy są w jednej części domu a wywiewy w drugiej (tak mniej więcej mi wychodzi to wystarczą mi dwie skrzynki

Czy to wszystko zależy od systemu/projektu/położenia pomieszczeń czy można jakoś uogólnić?

„Ja sobie zażyczyłam ( bo lubię przestrzeń) być wysypana nad starym kraterem wulkanu koniecznie w wietrzny dzień. I polecę sobie z wiatrem, a musi być duży, bo wbrew wyobrażeniom te „prochy’ są dość ciężkie i nie chcę spaść zaraz pod klifem.”
Podejrzewam, ze z twojej tesciowej da sie wyprodukowac jeszcze wiecej prochow niz z ciebie. Czyli ze otrzymasz przynajmniej trzy z polowa kilogramow materialu wyjsciowego do produkcji diamentow. To powinno wystarczyc na okolo 5-7 diamentow pierscionkowych. W zadnym wypadku nie wolno jej prochow marnowac nad jakims durnym kraterem. A wiatr napewno nie bedzie tak duzy zeby porwac az taki ciezar. Nie kłam człowieku. Nie całe ONZ, tylko działająca tam jedna komisja. Poza tym, ONZ już dawno siebie skompromitowało tracąc wiarygodność chociażby w tym, że nie jest w wielu przypadkach decyzyjna i skuteczna w rozwiązywaniu problemów na świecie.
Ta komisja ONZ, która postuluje zakaz aborcji jako formę tortur, powinna również, będąc konsekwentną, uznać matkę trzymającą mocno za rękę wyrywające się dziecko, które koniecznie chce natychmiast przebiec przez ruchliwą ulicę, stosująca tortury. Albo świadka próby samobójstwa, który przytrzymując desperata by ten nie skoczył z budynku, że też stosuje tortury. Czemu ta komisja ONZ nie zajmie się takimi przypadkami?
Przecież to absurd! I jeszcze jedno, skoro ONZ jest dla ciebie takie reprezentatywne w ocenie, co jest, a co nie jest torturą, to może przyjmij a priori to, co ideologicznie bliźniacza do ONZ instytucja, czyli Europejski Trybunał Praw Człowieka, uznała, a mianowicie że obowiązujący w Szwecji – pod groźbą więzienia – zakaz krytyki homoseksualizmu – nie stanowi naruszenia prawa o wolności wypowiedzi, gwarantowanego przez Europejską Konwencję Praw Człowieka.
Choć jestem liberałem i wielokrotnie tutaj i w innych miejscach stawałem w obronie homoseksualistów, to tego typu brednie doprowadzają mnie do płaczu ze śmiechu.
Jaka jest ONZ, niech świadczą te fakty chociażby:
1. Jak to się stało, że wojska ONZ spędziły Bośniaków do jednego obozu a potem wpuściły do niego Serbów żeby ci mogli wymordować więźniów?!
2. Jak to możliwe, że ONZ dostarcza  powiększanie piersi żywność dla głodującej Afryki i rozdaje ją bandytom, którzy kupują za nią broń, zamiast rozdawać żywność kobietom w miejscach bronionych przez żołnierzy ONZ?
3. Kiedy ujawnione zostaną fakty na temat wsparcia ONZ dla ludobójstwa jakie Hutu urządzili Tutsim w Ruandzie?
I dla ciebie ta organizacja stanowi punkt moralnego odniesienia?